Grill time

Wczoraj wstałam z jakąś niewyobrażalną pozytywną energią 🙂 Częściej chciałabym trwać w takim świrniętym stanie…
Oprócz ogromu różnych dziwnych rzeczy, które zrobiłam, postanowiłam również wypróbować kilka nowych przepisów, a po ich „wykonaniu” jakoś zapragnęłam jeszcze zostać „blogere kulinarnym” 🙂 Ale ponieważ jestem wnuczką swojej Babci i córką mojej Mamy – dlatego bez bicia przyznaję, że wszystko robiłam „na oko” jeśli chodzi o ilość, doprawiałam „do smaku”, tak więc z przepisów ostały się jedynie składniki 🙂

I oto macie dwie odsłony:

na słodko:
Jabłuszko nadziewane rabarbarem i żurawiną ze szczyptą cynamonu, zapiekane pod aluminiową kołderką 🙂

jablko

oraz
do kiełbaski:
Sałatkę z ryżowego makaronu, ogóreczka, groszku i pieczarek z wielkim dodatkiem koperku 🙂

sałatka2

Pychota.
Polecam.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: