Dynia

Tak – uwielbiam ozdabiać dynie
Nie – nie zostałam opętana 🙂

d

d1

d2

Reklamy

Galeria

Dynio-kot

Cóż począć gdy zdolności kulinarne marne…
Cóż począć gdy zakupione w celach kulinarnych dynie kuszą i wabią innymi możliwościami…
Cóż począć gdy do zabawy można wciągnąć córkę…
No chciałam zrobić te placki dyniowo-ziemniaczane, no bardzo chciałam, no i wyszło tak:

dyniokot

dyniokot2

Powrót Pani Dyni

Bardzo się stęskniłam za moją Panią Dynią, która niestety zakończyła swój żywot na kompostowniku 😦 a ponieważ weekend był cudownie jesienny i taki słoneczno-kolorowy musiałam dać jej drugie życie 🙂
Nawet kocice były zachwycone pogodą i „wystrojem” zewnętrznym domu – tu siostra Pani Dyni w roli głównej:

A tutaj drugie życie Pani Dyni:

Pani DYNIA

Przedstawiam sposób na miły i twórczy wieczór z córką 🙂
Najlepsze było „grzebanie”. Tzn – wygrzebać należało cały środek dyni – ile to może sprawić frajdy i jaka zabawa 🙂 Tylko mały śmietniczek i to lepki po tym zostaje ale uśmiech dziecka bezcenny 🙂